Bazy pod maskarę Estee Lauder używam już od kilku lat. Nie jest to odżywka, dlatego nie należy się spodziewać nie-wiadomo-czego na rzęsach, ale na pewno chroni rzęsy przed skutkami codziennego makijażu.
Lash Primer intensyfikuje działanie tuszu do rzęs, szczególnie zwiększających objętość i wszytko-w-jednym. Świetnie współpracuje z wodnistymi maskarami. Primer ułatwia także demakijaż rzęs, co jest dużym plusem przy ciężkich maskarach typu YSL. Dodatkowo sprawia, że tusz siedzi tam gdzie powinien i nie osypuje się, tak jak bywa to w przypadku tańszych maskar np. Maybelline i mojego ukochanego Colossal Volum' Express.
Primer ma formę białego kremu. Szczoteczka świetnie pokrywa i rozdziela rzęsy. Starcza mi na ok. 3 - 4 miesiące, po tym czasie gęstnieje i nadaję się do wyrzucenia. Baza kosztuje ok. 70 - 80 PLN w perfumerii.
Polecam używanie primerów, nie tylko tych od EL, ponieważ warto chronić rzęsy, a przy okazji możemy otrzymać woalkę rzęs. Oczywiście do tanga trzeba dwojga i pierwsze skrzypce zawsze będzie grać dobry tusz do rzęs ;)

