Ostatnio coraz częściej robię zakupy w Organique. Przy pierwszych zakupach Pani wręczyła mi kartę do zbierania stempelków. Za każde wydane 20 zł otrzymujemy jeden stempelek. Za 10 stempelków dostajemy prezent od firmy - kulę do kąpieli lub mydełko na wagę.
Jakiś czas temu udało mi się uzbierać 10 stempelków (wiem, wiem jeszcze nie pisałam o produktach z Organique - wszystkie są w fazie testów ;)) i wybrałam mydełko piernikowe. Według mnie pachnie najładniej ze wszystkich mydeł. Zapach przypomina mi trochę ciastka z The Body Shop. Jest słodki i imbirowy.
Mydło trochę drapie skórę przez zawartość ziaren maku. Ładnie pachnie i wygląda, ale nie ma takiego szału i nie zachwyciło mnie, tak jak mydło z Lush (klik!). Mydełko skończyło jako mydło do rąk :) Pewnie sama go sobie nigdy nie kupię, ale jak znowu uzbieram stempelki, to chętnie przetestuję inny zapach. Mydło kosztuje ok. 14 pln za 100 g. Nie wiem ile gram ma moja porcja. Nie pytałam, to prezent w końcu :)
Lubicie markę Organique? Jakie produkty polecacie? Ja dopiero zapoznaję się z ich kosmetykami :)
Mydło trochę drapie skórę przez zawartość ziaren maku. Ładnie pachnie i wygląda, ale nie ma takiego szału i nie zachwyciło mnie, tak jak mydło z Lush (klik!). Mydełko skończyło jako mydło do rąk :) Pewnie sama go sobie nigdy nie kupię, ale jak znowu uzbieram stempelki, to chętnie przetestuję inny zapach. Mydło kosztuje ok. 14 pln za 100 g. Nie wiem ile gram ma moja porcja. Nie pytałam, to prezent w końcu :)
Lubicie markę Organique? Jakie produkty polecacie? Ja dopiero zapoznaję się z ich kosmetykami :)