Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BUBBLE BAR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BUBBLE BAR. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2013

Kąpiel na końcu tęczy - LUSH, Dorothy

Postanowiłam dzisiaj miło rozpocząć długi weekend i uczcić go aromatyczną kąpielą z Dorothy. Sympatyczna Dorotka, zwana również "Somewhere over the rainbow" to Bubble Bar firmy Lush. Bubble Bar to bąbelki do kąpieli w kostce. Rozkruszamy taką kostkę pod strumieniem wody, a wanna wypełnia się puszystą pianą i pięknym zapachem.
Zapach Dorotki "na sucho" nie zauroczył mnie. Jest mocno kwiatowy, trochę vintage. Moja koleżanka porównała go do szarego mydła. Zapach w kąpieli jest zdecydowanie przyjemniejszy, delikatny, kwiatowy. Po kąpieli zapach pozostaje na skórze. Dorothy spodoba się fankom mydła Figs & Leaves, pachnie tak samo. Kostka barwi wodę na intensywny, niebieski kolor. Już połowa kostki wystarczy, aby zabarwić wodę, stworzyć dużo puszystej, pachnącej piany.
Dorothy była OK. Kostka zrobiła górę piany, zapach był przyjemny, ale nie zrobiła ze skórą nic wyjątkowego. Bardziej podobała mi się kąpiel z Creamy Candy, która zawiera kawałki masła kakaowego i olejek migdałowy. Kostka Dorothy kosztuje 2,99£, wolę kupić trochę tańszą Creamy Candy.

środa, 3 kwietnia 2013

LUSH, Creamy Candy Bubble Bar - bąbelki do kąpieli w kostce

O kulach do kąpieli słyszałam, ale o bąbelkach w kostce? No tak, skoro Lush robi szampony, balsamy i odżywki w kostce, to czemu miałby nie zrobić płynu do kąpieli w formie stałej? Zaciekawiła mnie nietypowa forma, więc postanowiłam wypróbować bubble bar. Wybrałam Creamy Candy, ponieważ jest to jedna z najpopularniejszych i najtańszych kostek do kąpieli Lush. 100 g kostka kosztuje 2,5£.
Kiedy bubble bar Creamy Candy w końcu do mnie trafił, zaskoczył mnie swoją miękkością. Myślałam, że będzie twardy jak kula do kąpieli. Łatwo oderwać kawałek i rozkruszyć. Za pierwszym razem niespecjalnie spodobał mi się zapach. Słodki, różowy, trochę jak guma balonowa, trochę jak cukierki pudrowe. Pachnie identycznie jak mydło Rock Star. Po pierwszej kąpieli jednak polubiłam cukierkowy zapach. Z jednej kostki zrobiłam trzy kąpiele. Lush zaleca wrzucenie jednej kostki do jednej kąpieli. Dla mnie optymalna porcja dla doznań bąbelkowo-zapchowych, to pół kostki (moja wanna jest dosyć mała). Mały kawałek kostki wyczarował gęstą, pachnącą pianę.
Jak używać tego cudaka? Odkręcamy wodę i rozkruszamy kostkę pod strumieniem wody. Czekamy, aż wanna napełni się i wskakujemy do środka. Creamy Candy zawiera kawałki masła kakaowego i olejku migdałowego, które po rozpuszczeniu pielęgnują skórę. Nie czułam, aby cała łazienka wypełniła się zapachem, ale w międzyczasie, mój chłopak wszedł do łazienki i stwierdził "ale tu pachnie tymi twoimi lushami". Podobno pachnie :) Polubiłam Creamy Candy i kupię go ponownie. Chciałbym sprawdzić, czy efekt będzie jeszcze lepszy po wrzuceniu całej kostki.

Lubicie kąpiele z bąbelkami?