Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TANIE I DOBRE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TANIE I DOBRE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2013

ALVERDE, Maseczka do włosów zniszczonych i łamliwych z awokado i winogronami

Marka Alverde z niemieckiej drogerii DM jest znana z niezłych produktów do włosów. Miałam przyjemność przetestować kilka produktów tej marki. Między innymi, maseczkę do włosów zniszczonych i łamliwych z awokado i winogronami. Teraz mam okazję potwierdzić skuteczność kosmetyków do włosów Alverde. Marka rośnie w moich oczach po ostatniej wpadce z masłem do ciała.


Maseczka spełnia swoje zadanie. Świetnie nawilża włosy, ułatwia rozczesywanie i sprawia, że mniej się plączą. Używam jej codziennie jako odżywki i nie obciąża włosów. Co prawda, producent zaleca trzymanie jej 3 minuty, a ja ją trzymam ok. 1 minutę. Trzymana według zaleceń producenta jeszcze lepiej wygładza i nawilża włosy. Maseczka pachnie delikatnie winogronami. Pod względem działania i zapachu przypomina mi maseczkę z Alterry.


Kosmetyki Alverde są sygnowane jako kosmetyki naturalne. Maseczka nie zawiera silikonów, które oblepiają i obciążają włosy. Dodatkowym plusem maseczki jest cena. 2,95 € sztuka czyli ok. 12 PLN. Natomiast minusem jest dostępność. Maseczkę znajdziemy najbliżej w Niemczech lub na Allegro :)

Znacie kosmetyki Alverde? Polecacie ich produkty?

czwartek, 15 listopada 2012

ALTERRA, moja skromna kolekcja

Alterra jest marką należącą do Rossmana. Z produktami marki zapoznałam się niedawno, pod koniec września. Kosmetyki Alterry, są z nurtu kosmetyków naturalnych. Ich głównymi zaletami są składy i cena. Moja kolekcja jest na razie skromna, może za jakiś czas się powiekszy ;) W skład mojej kolekcji wchodzi:

Haarkur, Granatapfel & Aloe Vera - maseczka do włosów suchych i zniszczonych
Korperpeeling, Cranberry & Feige - peeling do ciała
Massageol, Mandel & Papaya - kojący i relaksujący olejek do ciała


Alterra, maseczka do włosów z granatem i aloesem

Bardzo zaskoczyła mnie jakość tego kosmetyku. Choć jest to maseczka, używam jej codziennie, jako odżywki. Trzymam ją na włosach krótko, tak jak odżywkę. Nie obciąża włosów, nawilża je i sprawia, że świetnie się rozczesują. Pachnie przyjemnie, ale nie powalająco. Nie zawiera konserwantów, silikonów, syntetycznych barwników i substancji pochodzenia zwierzęcego. Używam jej prawie codziennie od dwóch miesięcy i zaczyna się kończyć. Niepokoi mnie fakt, że w najbliższym Rossmanie nie ma jej od dwóch tygodni! Mam nadzieję, że to tymczasowe problemy z dostawą. Lubię drogie kosmetyki, ale aż szkoda wydawać kasę, gdy tak dobry produkt, kosztuje tak niewiele. Za 150 ml opakowanie zapłacimy ok. 10 PLN.



Alterra, olejek do ciała z migdałami i papają

Kolejny produkt Alterry, który pozytywnie mnie zaskoczył i nie ma go na półkach w Rossmanie od miesiąca. Podobno firma zmienia opakowanie i niedługo wszystkie olejki powrócą do stałej sprzedaży. Po zmianie opakowania i dodaniu pompki nie będę miała się do czego przyczepić, bo jego jedynym minusem jest niewygodna aplikacja, prosto ze szklanej butelki. Jeszcze nie udało mi się go wylać, ale pierwsze co pomyślałam, że to zrobię. Jest to mój pierwszy olejek do ciała, bardzo spodobała mi się ta formuła. Używam go po wieczornej kąpieli, rano nakładam balsam. Olejek nie brudzi i nie pozostawia tłustych plam. Delikatnie nawilża i natłuszcza skórę. Zestaw olejków, między innymi migdałowy, sezamowy i jojoba odżywiają skórę. Pachnie przyjemnie, owocowo, ale nie jest to "szałowy" zapach. Używam go często od dwóch miesięcy, pozostało go ok. 1/4. Smaruję nim całe ciało. 100 ml buteleczka kosztuje ok. 15 PLN. 


Alterra, peeling do ciała z żurawiną i figą

Alterrowy peeling nie zachwycił mnie tak jak maseczka i olejek. Jest to żel pod prysznic peelingujący, a nie treściwy peeling. W czerwonym kisielku są zatopione pestki żurawiny i troszkę drobinek ścierajacych. Nie zawiera syntetycznych barwników i substancji zapachowych, konserwantów, silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych. Nasiona żurawiny pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw. Na drugim miejscu w składzie znajduje się alkohol, który niestety można wyczuć. Peeling pachnie słodko, owocowo, z resztą podobnie do pozostałych produktów. Nie pamiętam ile kosztował, na pewno nie więcej niż 7 - 10 PLN. Opakowanie ma pojemność 200 ml. Raczej zakupu nie powtórzę, bo nie jestem fanką żeli peelingujących.


Marka Alterra wypada całkiem nieźle. Ich kosmetyki są naturalne i skuteczne. Mam wrażenie, że wszystkie podobnie pachną. Nie zrujnują portfela, bo są niedrogie. Większość produktów kosztuje w granicach 10 PLN. Za tą cenę warto je przetestować. Kosmetyki są dostępne w Rossmanie.

To mój początek przygody z Alterrą. Które kosmetyki Alterry polecacie?

poniedziałek, 5 listopada 2012

Balea, Żel pod prysznic z czekoladą i figą

Balea jest marką należącą do niemieckiej drogerii DM. Omawiany żel pod prysznic pochodzi z limitowanej kolekcji zimowej, inspirowanej francuskimi makaronikami. Żel przywiozła mi mama, w zeszłym miesiącu z Berlina. 


Podoba mi się design opakowania. Butelka zawiera 300 ml kremowego żelu o bladoróżowym kolorze. Jego główną zaletą jest smakowity, czekoladowy zapach z delikatną, owocową nutą figi. Zapach nie utrzymuje się po kąpieli. Żel pieni się bardzo delikatnie i nie wysusza skóry. Zdarzyło mi się zapomnieć/nie mieć czasu nałożyć balsamu po kąpieli i nie odczułam nieprzyjemnego ściągnięcia i szorstkości skóry.

http://www.littleoven.com/

Żelu używam od prawie miesiąca, dwa razy dziennie i ubyło go ok. połowy. Bardzo go polubiłam i chociaż czeka na mnie jeszcze kilka produktów kąpielowych do przetestowania, to zamówię następny na zapas :) Niestety w najbliższym czasie, nie będę miała możliwości kupienia go bezpośrednio w DM-ie, dlatego zamówię go na allegro. Uwielbiam jego czekoladowy zapach, idealny na jesienne wieczory i chłodne poranki. Jest niedrogi, kosztuje na allegro ok. 7 zł, co jest jego niewątpliwą zaletą ;)