Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZAMPON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZAMPON. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2013

LUSH, New - korzenny szampon w kostce

New to kolejny szampon w kostce, który używałam po Lushowej Karma Kombie. New ma za zadanie sprawić, aby włosy zdrowo lśniły, szybciej rosły i stymulować skalp, aby zapobiec wypadaniu włosów. Połysk włosom nadaje mięta i pokrzywa, a o skalp dbają olejki z rozmarynu i pokrzywy. Dodatkowo zawiera olejki z cynamonu i goździków. Brzmi jak bajka, prawda?
Bardzo lubię formę stałego szamponu. Kostka jest wygodna, szampon łatwo się nakłada i świetnie pieni. Jest wydajny. Używałam go od końca grudnia, przez miesiąc codziennie, później od czasu, do czasu i zostało mi jeszcze ok. 1/3 szamponu. New dobrze oczysza włosy i rzeczywiście pozytywnie wpływa na skalp. Nie ma mowy o jakimkolwiek łuszczeniu i tym podobnym, nieciekawym historiom. Jednak nie zauważyłam, aby włosy mniej wypadały lub szybciej rosły. Włosy po umyciu były ok. Czyste, nie obciążone, ale nie byłam nimi tak zachwycona, jak podczas używania Karma Komby. Raczej wolę szampony do włosów przetłuszczających się lub dodające objętości. Zapach New jest ostry, ziołowy i korzenny. Trochę cynamonowy, trochę goździkowy. Chociaż lubię takie zapachy np. serię rozgrzewającą Pat&Rub, to zapach szamponu nie przypadł mi do gustu. Wiem, że innym dziewczynom się podoba, więc pewnie są zadowolone, że zapach utrzymuje się na włosach przez pół dnia.
New jest szamponem, który dobrze oczyszcza włosy i nie podrażnia skóry głowy. Cieszę się, że go przetestowałam, ale raczej nie powtórzę zakupu. Teraz będę testować Jumping Juniper. Na razie moim numerem jeden pozostaje Karma Komba. Wiem, że New jest ulubionym szamponem dla wielu osób, dlatego nie chcę zniechęcać Was do zakupu :) New kosztuje tak, jak inne szampony w kostkach firmy Lush - 5,25 - ok. 25 zł. Szampony w kostkach Lush są dwa razy droższe, niż szamopony drogeryjne, ale za to dwa razy bardziej wydajne.

niedziela, 17 lutego 2013

ALVERDE, Szampon i Odżywka z Amarantusem

Szampon i odżywka Alverde z serii z amarantusem, to moje pierwsze i już ulubione kosmetyki tej firmy do włosów. Seria z amarantusem ma za zadanie silnie regenerować włosy. Nawilżać, wygładzać i dodawać blasku. Czyli wszystko czego potrzebują włosy, aby wyglądać ładnie i zdrowo. Czy znalazłam te rzeczy w fioletowych butelka? Zdecydowanie tak :)


Szampon ma rzadką konsystencję i bardzo delikatnie pieni się na włosach. Pomimo, że jest bardzo delikatny dla włosów, to doskonale je oczyszcza. Dużym plusem jest brak SLS i SLES, silikonów, konserwantów, emulgatorów i tym podobnego świństwa. Z resztą, tak samo jak w odżywce, która jest jedną z lepszych, które do tej pory używałam. Konsystencja odżywki jest bardzo gęsta, choć nie utrudnia to aplikacji. W niecałą minutę odżywka sprawia, że włosy są gładkie, sypiące i mniej się plączą. Zapach produktów, nie wiem czemu, kojarzy mi się z kremem do opalania :)


Ubolewam nad tym, że właśnie się skończyły i muszę czekać, aż jakaś dobra dusza uda się na zakupy do DM'u. Właśnie, dostępność to minus produktów Alverde. Co prawda, bez problemu dostaniemy je na Allegro, gdzie kosztują mniej-więcej 20 zł od sztuki. To dużo biorąc pod uwagę, że w Niemczech za szampon zapłacimy 1,95€, a za odżywkę 2,25€.  

Używałyście innych produktów do włosów Alverde? Przy najbliższej okazji na pewno zamówię tę serię, ale chciałabym spróbować też innych produktów.   

wtorek, 18 grudnia 2012

BATISTE, Suchy Szampon - Lace & XXL

Nigdy nie uważałam, że potrzebny mi jest suchy szampon. Lubię mieć świeże włosy, dlatego myję je codziennie rano. Mimo tego, kiedy nadarzyła się okazja, postanowiłam zamówić na próbę suchy szampon angielskiej firmy Batiste. Marka specjalizuje się w tego typu produktach. Wybór jest ogromny. Od standardowych o przeróżnych zapachach po wersje dla blondynek, brunetek itd. Ja wybrałam dwa rodzaje. Standardową o zapachu Lace oraz "mocniejszą" XXL Volume.

  
W ciągu ostatnich trzech miesięcy zdarzyło mi się kilkakrotnie przetestować oba szampony Batiste. Nie raz, nie dwa uratowały mnie przed spóźnieniem się do pracy. Rzadko, ale jednak zdarza mi się do niej zaspać i  wtedy suchy szampon okazuję się być niezastąpiony. Suchy szampon jest bardzo łatwy w użyciu. Trzeba nim porządnie wstrząsnąć, spryskać włosy u nasady i wmasować go delikatnie. Dla zwiększenia efektu, robię to z pochyloną głową. Dodatkowo jeszcze czeszę się, co również zaleca producent ;) Szampon zarówno jeden, jaki i drugi nie pozostawia białych plam na moich jasno-brązowych włosach. Nie muszę go wyczesywać, wystarcza samo wmasowanie. Oba działają spokojnie do wieczora :)


Pomimo wielu podobieństw, szampony różnią się w działaniu. Lace jest zdecydowanie delikatniejszy i ładniej pachnie. XXL sprawia, że włosy są sztywne i szorstkie w dotyku i tworzy prawdziwe Big Hair na głowie. Działa w 100%. Moje włosy są po nim bardziej puszyste, niż po normalnym myciu. Jednak wolę delikatniejszy Lace, po którym włosy są odświeżone i gładkie.

Nie mam porównania do innych marek, ale te spełniają swoją rolę. Używacie suchych szamponów? Może polecacie inne marki? 

niedziela, 2 grudnia 2012

LUSH, Karma Komba - dobra karma dla włosów

W zeszłym miesiącu zamówiłam kilka produktów z Niemiec. Wśród nich znalazł się szampon firmy Lush. Zainteresowała mnie jego ciekawa forma. Wcześniej nie widziałam szamponu w ...kostce. Nie byłam pewna jak się za nią zabrać i czy to w ogóle umyje mi włosy. Jednak udało się i moja niepewność zamieniła się w sympatię.


Moje pierwsze wrażenie: wygląda i pachnie dziwnie. Zapach z początku mnie irytował szczególnie, że długo utrzymuje się na włosach. Umyte włosy rano pachną do wieczora. Zapach Karmy, to połączenie trawy cytrynowej, lawendy i paczuli. Mi trochę przypomina India-shop. Po kilku myciach zapach przestał mi się kojarzyć z kadzidełkiem i bardzo się polubiliśmy :)


Kolejnym zaskoczeniem było to, że szampon niesamowicie się pieni. Wiem, że to zasługa SLS pierwszego w składzie, ale umówmy się - bez tego w ogóle by nie umył włosów! Kostka świetnie oczyszcza włosy, uzyskujemy efekt squeaky-clean hair. Podobno ma zapobiegać plątaniu włosów, ale moim zdaniem/na moje włosy, bez odżywki się nie obejdzie. Karma Komba nie obciąża włosów i lekko odbija je od nasady. Delikatnie nadaje objętość bez plątania włosów.


Używałam go miesiąc, zużyłam ok. połowy. Wbrew pozorom jest wygodny w użyciu. Szampon trzeba suszyć w pozycji pionowej, aby nie przykleił się do pudełka. Ja zamówiłam dedykowaną, lushową puszeczkę. Myślę, że tak samo sprawdzi się mała miseczka lub kokilka. Puszka jest wygodna do transportu kostki.

A tak wyglądała moja karma po miesiącu...


Szampon kupię ponownie, ale najpierw chciałabym przetestować inne wersje kostki - New i Seanik. Mój szampon kupiony w DE kosztował ok. 40 PLN. Jeżeli kupimy go w UK będzie kosztował trochę taniej ok. 27 PLN.